Opinie na papierze

OPINIA 23/15/02/2009

Do Pani doktor Enji chodzę już od dłuższego czasu, można powiedzieć spokojnie, że 2 lata. Miałam duże zmiany alergiczne na skórze, gdzie typowa medycyna nie dawała sobie rady i ciągle zmieniałam lekarzy stojąc w skandalicznie długich kolejkach. Do tego ci lekarze, w większości młodzi bez żadnego doświadczenia niepotrafiący słuchać, a też wątpliwe są ich umiejętności i wiedza. Jedna z lekarek w Polsce poleciła mi lek, po którym dostałam strasznych jeszcze gorszych zmian na skórze, a kiedy spytałam, dlaczego zaleciła mi coś, na co jestem uczulona odpowiedziała, że nie ma czasu słuchać moich żalów i jak chcę mogę skontaktować się z dyrektorem placówki gdzie kiedyś się leczyłam. Panią doktor Enji poleciła mi znajoma, która dostawała jakieś śmieszne mieszanki ziołowe do picia – sama mówiła, że niedobre: -) jakby piach do picia. Miała ciężką chorobę wrzodową dwunastnicy tylko do leczenia operacyjnego jednak bardzo się bała i postanowiła spróbować medycyny alternatywnej u dr Enji. Na początku była sceptyczna, ale proszę Państwa zaledwie po 3 miesiącach stosowania różnych mieszanej oraz ziołowych kulek choroba wrzodowa ustąpiła – cud medyczny powiedział lekarz i do dziś ma to na papierze napisane, że lekarz nie wie jak to jest możliwe wyleczenie z takiego stadium choroby wręcz operacyjnego. Jeżeli chodzi o mnie to moje zmiany dotyczyły dziwnych plam na skórze – przebarwień skórnych, które to miałam od dziecka. Te przebarwienia bardzo mnie swędziały i denerwowały – byłam w wielu przychodniach oraz u lekarzy wschodu jednak dopiero po wizycie u doktor Enji uwierzyłam, że wyleczenie jest możliwe. Obecnie kończę 6 miesiąc kuracji – przebarwień już praktycznie nie widać – jeżeli ktoś nie wierzy zostawiam dokumentację w gabinecie Pani doktor, aby sam sobie zobaczył, ponieważ po skandalicznych materiałach w mediach nakręconych przez bardzo wrednych ludzi zapewne młodych, którzy za nic mają sobie prawdę i pomoc drugiemu człowiekowi będę zawsze stała murem za Panią doktor. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

Krystyna K. 32 lata. ( 15 luty 2009 )


OPINIA 12/04/01/2009

Nasza sprawa dotyczy naszego małego Kubusia. Chłopczyk ma obecnie 9 latek i świetnie się rozwija. Nie chcemy tutaj dokładnie opisywać, na czym polegało schorzenie naszego synka, ale powiemy tak, jak Pani z ogłoszenia wyżej – może to i dobrze, że u Pani doktor w wyniku nagonki medialnej stało się to, co się stało – może w końcu ludzie przejrzą na oczy i zobaczą, że Pani doktor nie mogła szkodzić, a jej metody były unikatowe, bo skoro jest lekarzem to nie można zarzucić jej szkodzenie z premedytacją. W naszym przypadku tak zaszkodziła naszemu dziecku na naszą prośbę, że obecnie po zmianach wątrobowych nic nie widać, a lekarz prowadzący tez nie wie jak to możliwe, że pierwsze oznaki kamieni wątrobowych zostały wypłukane, a bolesności, jakie z tego tytułu miewało nasze dziecko całkowicie ustąpiły. Jesteśmy z Panią Pani doktor i pozostajemy w kontakcie, jak tylko będziemy mogli Pani w czymś pomóc proszę dać znać. A proszę pamiętać szanowni Państwo, że to na naszą usilną prośbę Pani doktor dokonała wyboru mieszanek ziołowych dla naszego wtedy 5 letniego synka. Nie chciała na początku, bo bała się, że może zaszkodzić i abyśmy poszli gdzie indziej, ale jednak uparłem się i dobrze. Z wyrazami szacunku.

Ryszard i Iwona Z. 38 i 42 syn 9 latek ( 4 styczeń 2009 )


OPINIA 34/20/10/2008

Chciałam napisać, że to Pani doktor Enkhjargal Dovchin zdiagnozowała u mnie raka żołądka, który dzięki bardzo szybkiej interwencji chirurgicznej udało mi się przeżyć i żyję do dziś bez przerzutów – zdrowa i ciesząca się życie. Nie napisałam pisma w tej sprawie do Ministerstwa Zdrowia na wyraźną prośbę Pani doktor, nie wiem, dlaczego ale mam nadzieję, że to niebawem zrobię. Ludzie nie dajcie się oszukać tym, co widzicie w telewizji – tradycyjna medycyna będzie jeszcze ratować życie nam wszystkim. Na świecie obserwuje się obecnie 80 % odejście ludzi od medycyny farmakologicznej na rzecz homeopatii. Ci ludzie od lat zajmują się swoimi mieszkankami i lekami i wiedzą, do czego służą. Pani doktor poprzez swoje badanie po 1 minucie powiedziała mi, że mam zmiany żołądkowe i muszę koniecznie wykonać badanie na markery rakowe, ponieważ widzi, że coś jest nie tak – gdzie to widziała Pani doktor – wydaje mi się, że w oczach sama też powiedziała mi, że w oczach jednak nie do końca wydaje mi się, że tylko po oczach można coś takiego wyczytać. Dodam tylko, że tydzień temu byłam u Gastrologa, Pana profesora i nie powiem gdzie, aby Pani doktor nie miała problemów, który w przeciągu 30 minut badania przy użyciu profesjonalnego sprzętu nie potrafił powiedzieć tego samego, co Pani doktor bez sprzętu i po minucie badania – 1 minucie🙂 – dzięki tej Pani żyję i cieszę się zdrowiem. Tylko czekam na możliwość wypowiedzenia się w tej sprawie. Pozdrawiam kochana Enji. Wszystkiego najlepszego dla rodziny.

Urszula Michańska 58 lat ( 20 październik 2008 )


OPINIA 21/16/02/2009

Nazywam się Klaudia i jestem pacjentką dr Enji od 2 lat. Bardzo chwalę sobie kontakt z tą Panią. Nikt nigdy nie był dla mnie tak dobry i uprzejmy. Proszę tylko powiedzieć czy taka kobieta umyślnie może komuś szkodzić? Jeżeli ktoś nie poznał tej Pani to nie może jej oceniać. Doktor Enji zaleciła mi stosowanie śmiesznych kuleczek ziołowych rodem z Mongolii. Właściwie w moim przypadku nic się nie zmieniło jednak nie odczuwałam żadnych opisywanych przez niektóre osoby w Internecie dolegliwości ze stosowania ziół. Zastanawiam się, kto i dlaczego tak bardzo nienawidził tej kobiety, aby zrobić taką nagonkę. Dziwnym jest, że na inne osoby też pochodzenia Mongolskiego podobne nagonki miały miejsce. Ubolewam nad tym i przepraszam za nasz mocno rasistowski kraj – taka sytuacja nigdy nie powinna mieć miejsca, a nagłaśnianie takich spraw w mediach i rozpowszechnianie ogólnego zamętu i przerażenia wśród ludzi jest karygodne. Dowodzi to tylko jednego, że w Polsce nic się nie zmieniło i zapewne się nie zmieni. Pozdrawiam Panią doktor

Eryka 31 lat ( 16 luty 2009 )